Ludzie umierali na najróżniejsze sposoby, niemniej jednak duchy ofiar morderstwa należały do najgorszych. Nie tak złe może, jak duchy samobójców, były jednak psychicznymi pozostałościami po osobach, które nagle wyrwano z życia na przekór ich chęci, które umierały w cierpieniu, strachu i rozpaczliwie czepiały się życia. Dla empaty było to trudne do zniesienia?