Artysta, służąca i uczony. Dwa monologi
Roegiers Patrick | | Nr katalogowy: | 401590 | | Liczba stron: | 84 | | Wymiary: | 14.5 x 21 cm | | Wydawnictwo: | Austeria | | Oprawa: | miękka | Czas dostawy: | 3 - 5 dni |
| 
 Cena detaliczna: 27,30 zł Twoja cena: 24,30 zł (rabat: 11%)
|
Mój pan nie żyje. Zdawałoby się, że śpi. Nie oczekujcie ode mnie, że zdradzę wam moje uczucia i ujawnię me myśli. Czuję się zdolna tylko do żałości i płaczu. Ale komu się zwierzyć? On już nie zmartwychwstanie. Właśnie skończył był pięćdziesiąt siedem lat. W nocy ze środy na czwartek miał we śnie widzenie: zobaczył chmury, trąby wodne z piekielnym zgiełkiem spadające wprost z nieba i był tym tak przerażony, że obudził się z wielkim krzykiem. Nękany strasznym cierpieniem, oblany zimnym potem i drżący na całym ciele, rzucał się we wszystkie strony i skręcał, śmierć przyzywając na pomoc. Jego cierpienie tak było okrutne, iż jęczał bez chwili przerwy. Chwycił go ból przeszywający w pachwinie. Poczuł, że życie zeń wycieka i zobaczył je całe, od dnia swych narodzin, o szóstej wieczorem, we wtorek 21 maja 1471, w dzień Świętej Prudencji w Norymberdze w Bawarii, gdzie na chrzcie dano mu imię Albrecht, po ojcu, człowieku wielkiej dobroci i mądrości, złotniku, po którym, wedle zwyczaju, odziedziczyć miał zawód, ale który, widząc jego skłonności, bo bardziej ciągnęło go malarstwo niż jubilerstwo (zawód wielkiej precyzji), powierzył go opiece sąsiada, czcigodnego Michaela Wolgemuta - zmarłego w wieku osiemdziesięciu dwóch lat - w pracowni którego wyuczył się był sztuki malowania i używania narzędzi, dzięki czemu, w wieku trzynastu lat, srebrnym sztyftem, którego subtelny użytek wymaga pewnej ręki, zważywszy iż nie dopuszcza żadnej poprawki, narysował portret samego siebie, najlepszy w północnej Europie.









Zobacz inne produkty z kategorii - różna